Tahitańska miłość Paula Gauguina

Paul Gauguin czuje się przytłoczony atmosferą panującą w Paryżu. Wszystko wokół niego jest sztuczne i konwencjonalne: potrzebuje autentyczności, która wpłynęłaby na jego życie i sztukę. Postanawia sam, bez rodziny, wyruszyć w podróż na Tahiti. Tam osiada w Mataiera – to malownicza wioska położona z dala od Papeete, stolicy Polinezji. Wkrótce pełen inspiracji i twórczej pasji malarz, zaczyna tworzyć dzieła inspirowane miejscową kulturą i sztuką ludową, charakterystyczną dla wyspy. Podczas dwuletniego pobytu na wyspie, artysta doświadcza ubóstwa, problemów i rozterek sercowych oraz gniew, ale także ogromnego szczęścia w ramionach młodej Tehury.