Superwizjer

odcinek 1083

Superwizjer

Jerzy Zięba to autor bestsellerowej książki „Ukryte Terapie – czego ci lekarz nie powie”. Opisuje w niej proste metody, które – jak twierdzi - są skrzętnie ukrywane zarówno przed pacjentami jak i przed lekarzami, a które mogłyby wyleczyć nas z większości nękających nas chorób. Choć książka nie są podręcznikiem, a jej autor – lekarzem, wiele osób po lekturze sięga po opisane w niej terapie. Jerzy Zięba jest postacią kontrowersyjną; przez jednych uważany za geniusza, przez innych za oszusta; sam siebie nazywa analitykiem żywienia komplementarnego, a żartobliwie - naczelnym znachorem Polski.

Krew medyka

- Chciałem iść na medycynę. Chyba dobrze, że nie poszedłem, bo i tak by mi odebrali prawo wykonywania zawodu. Osobą, która zainicjowała moje zainteresowanie medycyną była moja koleżanka. To była moja pasja. Ja wiedziałem że we mnie płynie krew medyka – mówi Jerzy Zięba.

Jerzy Zięba studiował na wydziale Maszyn Górniczych i Hutniczych na AGH w Krakowie. Kilka dni po uzyskaniu dyplomu, w 1981 roku, wyemigrował do Australii, gdzie spędził 22 lata. Wykonywał wiele zawodów: pracował m.in. jako kucharz, nurek, hipnoterapeuta, wykładowca nawigacji w szkole lotniczej, a także jako inżynier - w firmach zajmujących się projektowaniem i produkcją maszyn dla górnictwa.

- Przez zupełny przypadek wpadła mi w ręce książka Kwaśniewskiego „Tłuste życie”.  Przeczytałem to, bardzo mnie zainteresowało i zacząłem stosować. Okazało się, że efekty są fenomenalne. Zainteresowałem się naturalnym leczeniem człowieka, bez stosowania środków farmakologicznych. I otworzył się kompletnie nowy świat. Ja zdobywałem tę wiedzę sam. To są lata czytania, analizowania i oczywiście stosowania u ludzi – opowiada Jerzy Zięba.

Wykłady Jerzego Zięby i w Polsce i zagranicą, cieszą się niezwykłą popularnością. We wrześniu tego roku był gościem specjalnym na konferencji amerykańskiej firmy dystrybuującej kosmeceutyki.

- Ludzie umierają niepotrzebnie, ale zgodnie z procedurami – mówił podczas prelekcji.

Tajemnica sukcesu

- Straciłem w życiu wszystko, co miałem. Nie miałem na jedzenie, nie miałem na mieszkanie. Byłem żebrakiem, nie miałem nic, zero. Moi koledzy, z którymi założyłem firmę na Śląsku, okazali się być złodziejami. Okradli mnie. Miałem 57 lat i zostałem z niczym. Pomysł napisania książki zrodził się z czegoś innego. Nie zrobiłem tego z desperacji. Wtedy robiłem już wykłady. Przychodzili do mnie ludzie i pytali, czy mam coś na piśmie. I pomyślałem, że chyba to jednak opiszę. I napisałem „Ukryte terapie” – mówi Jerzy Zięba.