Marcin P. został prawomocnie skazany na 1,5 roku więzienia za przestępstwa, jakich dopuścił się wobec dwóch nastoletnich instruktorek. Ale ku naszemu zaskoczeniu za kratami spędził zaledwie dwa miesiące i dziś znowu organizuje obozy dla dzieci i jeździ na zawody. Dlaczego gdańskie sądy zdecydowały o jego wypuszczeniu?