Uwaga!

odcinek 8100

Uwaga!

„Jest ziomem zaszytym w ciało bogini”. Kulisy Sławy Izabelli Krzan

Gdziekolwiek się pojawia, trudno jej nie zauważyć. I nie tylko za sprawą urody. Izabella Krzan żartem potrafi rozbroić każdą sytuację. Zobaczcie Kulisy Sławy prowadzącej Dzień Dobry TVN!

Była tancerką, siatkarką i zdobyła tytuł Miss Polonia. Dziś żywiołem Izabelli Krzan jest telewizja - od poranków w studiu po przygody na drugim końcu świata w „Azja Express”.

Z Izą spotykamy się bladym świtem i towarzyszymy jej w drodze do Dzień Dobry TVN.

- Dziś miałam budzik nastawiony na 5:45 – przyznaje.

- Iza jest przykładem takiego człowieka telewizji, z którym czuję się całkowicie bezpieczny. Mogę przerwać zdanie w połowie i wiem, że Iza je pociągnie. Ma niezwykle szybkostrzelny umysł – mówi Jan Pirowski, prowadzący Dzień Dobry TVN.

Co kiedyś robiła Izabella Krzan?

Zanim Izabella Krzan stanęła przed kamerą, nauczyła się rywalizować. Od przedszkola trenowała taniec towarzyski, dochodząc aż do mistrzostw Polski. Przez pięć lat grała też w siatkówkę. Od dziecka była ambitna, konsekwentna i pracowita.

- Pracowała ciężko, nawet jako dziecko. Potrafiła wymiotować z wysiłku. Z uśmiechem schodziła z parkietu i biegłyśmy do łazienki. Ale „show must go on”, jak wychodziła na parkiet, miała promienny uśmiech, piękną postawę. Nie można zawieść partnera, więc trzeba zacisnąć zęby, choćby człowiek prawie mdlał i dokończyć taniec – opowiada Bożena Krzan, matka Izy.

- Mnie jako matkę wiele razy bolało serce, że nie jestem w stanie wziąć tego na siebie, bądź oszczędzić jej takiej sytuacji – zaznacza pani Bożena.

Izabella taniec łączyła z treningami siatkówki. Kiedy podczas meczu złamała palec, nawet ból nie powstrzymał jej przed walką o zwycięstwo.

- Znowu było „show must go on”. Były przygotowania do Mistrzostw Polski. Duży gips mamusia poprzycinała i Iza tańczyła ze złamanym palcem – zdradza pani Bożena.

- To była moja ogromna pasja, ale nigdy nie byłam w tym tak dobra, jakbym chciała być. Wiedziałam, że dalej już nie pójdę – mówi Izabella Krzan. I dodaje: - Grałam w siatkówkę i całkiem dobrze w nią grałam, a potem okazało się, że klub został rozwiązany i już dalej nie pograłam.

- Potem poszłam na studia. W międzyczasie byłam w kilku konkursach miss, ale odpadałam na różnych etapach – opowiada prowadząca Dzień Dobry TVN.

„Jestem mocną kobietą”

Choć dziś trudno w to uwierzyć, wielokrotnie słyszała, że nie jest wystarczająco ładna. Krytykowano zwłaszcza jej nos, który jako nastolatka chciała zoperować, błagając mamę o zgodę.

- Pojechałyśmy na konsultację, żeby zoperować nos. To była zima, bardzo zimno i zamarzło nam paliwo w samochodzie. Stałyśmy 3-4 godziny na poboczu. Konsultacja przepadła. A że i moja mama wierzy, i ja wierzę w sygnały od Boga czy losu, to stwierdziłyśmy, że może to nie jest moment na to – opowiada Izabella Krzan.

- Kocham swój nos, pokazuje mój charakter, że jestem czasami mocną kobietą, chłopczycą i zawsze nią byłam – dodaje prowadząca Dzień Dobry TVN.

Praca w telewizji

Przełom przyszedł w 2016 roku. Korona Miss Polonia otworzyła Izabelli drzwi do telewizji. Zaczęła pracę w „Kole Fortuny” u boku Norbiego, którego nazywa swoim telewizyjnym tatą.

- Jak nawet kręciliśmy tym kołem, to mówiła: „Moim celem jest być w stacji TVN”. I proszę bardzo. Jest w czołówce prezenterek w Polsce i dziewczyn z klasą. Nie da sobie w kaszę dmuchać – mówi Norbert „Norbi” Dudziuk.

- Dystans to jest coś, co ją cechuje i sprawiało, że fantastycznie nam się pracowało. Czasem nawet prowokowaliśmy głupie sytuacje. Wchodziła w każdy wygłup – wspomina Tomasz Kammel.

Humorem zjednuje sobie ludzi. Żyje w ciągłym biegu. Potrafi jednak zatrzymać się dla innych, m.in. pomaga w schronisku, gdzie wychodzi na spacery z psami.

Iza pochodzi z Olsztyna. Ukończyła studia ekonomiczne. Z mamą łączy ją wyjątkowo silna więź. Kiedy potrzebuje oddechu, jeździ do położonego na Mazurach domu rodziców.

- Myśląc o przyszłości, myślę o kolejnym roku, może dwóch, nie dalej. Nauczyłam się, że życie potrafi się zmienić. Jestem tu, gdzie jestem, a za chwilę może tego nie być. W tym momencie świetnie się bawię. Mam pracę, która sprawia mi ogromną przyjemność. Jestem w miejscu, o którym marzyłam. Ale mam jeszcze lekki niedosyt – przyznaje Izabella Krzan.

- Czuję, że to jest takie marzenie, do którego muszę dorosnąć. Daję sobie czas. Mam 31 lat i myślę, że za 5 lat, mam nadzieję będę w tym miejscu, będę miała w dłoni to, co chciałabym mieć – ocenia prowadząca Dzień Dobry TVN.