Antoni Pakuła i Henryk Mitras – obaj po 60-tce - to mieszkańcy prywatnego hospicjum. Kierowniczka ośrodka wzywa na rozmowę rodziny obu panów – przekazuje im, że obaj zachowują się tak, jakby nie wiedzieli gdzie są – grają w kości, palą w pokojach, a nawet piją alkohol. Okazuje się, że panowie mają swoje powody. I swój plan na resztę życia. Lolek (Jerzy Górski) skarży się Sylwii, że jej sąsiedzi go nie lubią. Na wycieraczce ich mieszkania nie wiadomo skąd pojawiły się „prezenty” w postaci martwych ptaków. Do lombardu przychodzi Filomena (Małgorzata Rożniatowska), która chce sprzedać szklarnię.