26-letnia Miłka z hukiem otwiera i zamyka szafki i lodówkę. Krzyczy na swojego chłopaka 25-letniego Bartka Nanowskiego „Nano” (Teodor Gonera), że utopił ich wszystkie oszczędności – 20 tysięcy złotych - w nieudanym „biznesie” i że ona ma dosyć, bo to nie jest pierwszy raz. Ostrzega go, że nie ma zamiaru tego dłużej tolerować, i że jeśli on nie poszuka normalnej pracy, to z nimi koniec. „Nano” przychodzi do lombardu zastawić zloty łańcuszek z krzyżykiem akurat wtedy, kiedy Roman (Marcin Borchardt) głowi się nad niedziałającym laptopem. Nano załatwia problem w „pięć sekund”. Kazimierz, Łanda i Roman (Zbigniew Buczkowski, Emilia Walus, Marcin Borchardt) patrzą na niego z uznaniem. Okazuje się, że Nano ma wyjątkowe zdolności do elektroniki. Co z tego wyniknie? Dwaj pijaczkowie Rambo i Plomba przynoszą do lombardu budki dla ptaków. Mówią, że sami je zrobili na warsztatach rękodzielniczych. Łanda sprawdza, że faktycznie takie zajęcia odbyły się w pobliskim Domu Kultury. Ale cały czas ma wrażenie, że coś jest nie tak.