18-letni Norbert Zjawiński, z powodu dużej wady wzroku, ma przezwisko Kret. Chciałby sobie zrobić laserową korekcję wzroku, ale nie ma na to pieniędzy. Jeden z jego kumpli, Gucio proponuje mu dilowanie. Kret odmawia i idzie do lombardu, aby wycenić złotą bransoletkę po ojcu, który był policjantem. Mówi, że chce zrobić zabieg na oczy, żeby wstąpić do policji. Jego mama jest absolutnie temu przeciwna. Norbert nie wie też, jak na te plany zareagują jego koledzy-kibice. Do lombardu przychodzi klient, który chce zastawić bezprzewodowy przenośny głośnik. Pilnie potrzebuje gotówki, bo przeliczył się z firmowymi wydatkami i chce je po cichu uzupełnić przed szefową – a prywatnie jego żoną. Ona jednak go namierzyła przy pomocy GPS-a. Jak się to skończy?