Uwaga!

odcinek 5619

Uwaga!

Dwa tygodnie temu poszukiwaniami trzyletniej Amelki i jej matki żyła cała Polska. Po odnalezieniu kobieta nie chce komentować sprawy, tymczasem rodzina ojca Amelki zdecydowała się przedstawić swoją wersję wydarzeń.

Z relacji prababki Amelki wynika, że dziewczynka i jej matka zostały siłą wciągnięte do stojącego pod blokiem auta. Całej sytuacji miały towarzyszyć głośne krzyki. Policja otrzymała zgłoszenie o porwaniu.

Szybko pojawiła się informacja, że uprowadzenie miał zorganizować ojciec Amelki, Cezary R., któremu żona miała utrudniać kontakty z dzieckiem. Towarzyszył mu jego przyjaciel. Mężczyźni wyjechali z miasta i krążyli godzinami po ustronnych, leśnych drogach.

- Pokrzywdzona relacjonowała, że uniemożliwiano jej opuszczenie samochodu. Drzwi były zaryglowane, nie miała możliwości ich otwarcia. Nie miała możliwości korzystania z telefonu – zaznacza Łukasz Janyst z Prokuratury Okręgowej w Białymstoku.

Inaczej sprawę przedstawia Arkadiusz Mańko, kuzyn ojca trzyletniej Amelki.

- Moim zdaniem to była próba pogodzenia się [Cezarego R. – red.] ze swoją żoną i wyprostowania całej sytuacji. On nie chciał narażać Amelki na zgiełk rozpraw sądowych. Czarek oddałby za córkę życie. Na pewno nie zrobiłby nic, żeby narazić ją na niebezpieczeństwo.