Określany jest prawą ręką trenera Adama Nawałki. Nikt tak dobrze nie zna piłkarzy polskiej kadry jak on. Dziś Kulisy Sławy Tomasza Iwana, dyrektora polskiej reprezentacji, a zarazem byłego piłkarza.
Tomasz Iwan piłkarską przygodę zaczynał w Jantarze Ustka. Później grał w Słupsku, Poznaniu i Łodzi. Na blisko 10 lat przeniósł się do Holandii. PSV Eindhoven zapłaciło za niego ponad 3 miliony dolarów.
Z orzełkiem na piersi
W reprezentacji Polski wystąpił 40 razy i strzelił 4 gole. W 2006 roku zakończył karierę. Obecnie jest dyrektorem reprezentacji polski.
- Jakbym miał go określić w dwóch słowach to człowiek orkiestra – mówi Jerzy Dudek, były reprezentant Polski w piłce nożnej.
- Nie ma rzeczy, której Tomek nie załatwi. Jest zawsze uśmiechnięty, lubi żartować – dodaje Kamil Grosicki, reprezentant Polski w piłce nożnej.
Kamil Glik, także reprezentant Polski, wskazuje, że krajowa piłka wiele mu zawdzięcza.
- Przez te kilka lat bardzo się przyczynił do tego, że nie tylko drużyna, ale polska piłka bardzo poszła do przodu. W tym, co robi, jest świetny – podkreśla Glik.
Iwan jest w kadrze mistrzem logistyki. Jako dyrektor reprezentacji odpowiada za organizację pracy podczas zgrupowań, wybiera hotele, dba o to, by piłkarze, niekiedy z rodzinami, dotarli na czas z różnych zakątków Europy. Planuje kadrowiczom czas wolny.
Nieoficjalnie jego kompetencje wykraczają znacznie dalej, jest prawą ręką trenera Nawałki, dba o atmosferę w reprezentacji i relacje między piłkarzami, a sztabem szkoleniowym.