Starsi ludzie zmuszeni są wchodzić do domu oknem, pozbawieni łazienki załatwiają potrzeby na pobliskim polu. Wcześniej małżeństwo przepisało gospodarstwo na syna.
Byki to niewielka miejscowość położona kilkadziesiąt kilometrów od Warszawy. W jednym z tamtejszych gospodarstw, od kilku lat trwa rodzinny konflikt pomiędzy Grzegorzem Włodarkiem i jego żoną Angeliką, a rodzicami mężczyzny – Teresa i Stanisławem. Sprawy zaszły, tak daleko, że starsi państwo poprosili Uwagę! o pomoc.
- Dwa lata wchodzimy do domu oknem. Nieważne, czy zima, czy zawieje, ledwo śnieg odgarniamy. Takie nam syn daje utrzymanie – żali się Teresa Włodarek.
- Moje drzwi wyrzucił i założył antywłamaniowe i nie ma teraz wejścia – dodaje Stanisław Włodarek.