Uwaga!

odcinek 5234

Uwaga!

Jeśli spadnie z łóżka, trzeba wezwać straż pożarną. Nie pomaga jej restrykcyjna dieta, tyje od szklanki wody. Magda walczy z rzadką, genetyczną chorobą – zespołem Pradera-Williego.

U osób zmagających się z zespołem Pradera-Williego przysadka mózgowa nie wysyła sygnałów o sytości. To powoduje nieustanne poczucie głodu. Chorzy tyją w zastraszającym tempie, nawet stosując restrykcyjną dietę.

Historia Magdy

Choroba w wieku niemowlęcym nie daje objawów. Po urodzeniu Magda nie różniła się od zdrowych dzieci.

- Jak wzięłam ją na ręce byłam najszczęśliwsza na świecie. Była malutka i śliczna. Miała długie, platynowe włosy. Nie było nic, co nas niepokoiło - wspomina Katarzyna Mróz.

Chorobę u dziewczynki wykryto dopiero, gdy miała 13 lat. Było już za późno, by rozpocząć terapię hormonem wzrostu, który podany zawczasu pomaga ustabilizować metabolizm.

Magda ma teraz 28 lat i waży ponad 200 kg.

- Kiedyś zobaczyłam zdjęcie osoby z zespołem Pradera-Williego. To był dorosły mężczyzna. Mówiłam, że Magda nigdy nie będzie, tak wyglądała. Wydawało mi się, że to niemożliwe, żeby człowiek tak przytył. Ale mimo diet i pilnowania jest tak samo – przyznaje pani Katarzyna.

„Cały świat w łóżku”

Magda od kilku lat nie opuszcza domu. Nie ma już normalnych ubrań. Nie można dopasować butów. Dziewczyna może tylko leżeć.

– Cały jej świat jest w łóżku. Jest uzależniona od tlenu. Każdy jej krok to straszny wysiłek. Często się zastanawiam, jak ona jeszcze daje radę – ubolewa matka Magdy.

Ostatnio sytuacja się jeszcze pogorszyła. Łóżko stało się zbyt wąskie.

- Kiedy Magda z niego spadła, nie byliśmy w stanie jej podnieść. Wezwaliśmy straż pożarną i pogotowie. Pomogli nam umieścić ją z powrotem na łóżku – opowiada pani Katarzyna. I zaznacza, że od tego wydarzenia Magda spadła z łóżka już trzy razy.

Bliskich Magdy nie stać na kupno nowego, specjalistycznego łóżka. Pani Katarzyna opiekuje się nie tylko córką, ale także synem, który ma zespół Downa. A od kilku miesięcy także swoją chorą matką.