Uwaga!

odcinek 5146

Uwaga!

Prokuratura Rejonowa w Żywcu zwolniła z aresztu mężczyznę, który nożem zaatakował śpiącą żonę. Podstawą były opinie biegłych psychiatrów, który uznali podejrzanego za ofiarę zrywu przysennego. I chociaż według śledczych mało prawdopodobne jest, by podobna sytuacja się powtórzyła, to jego ofiara boi się powrotu mężczyzny do domu.

Do zdarzenia doszło pół roku temu w Jeleśni pod Żywcem. Kobieta położyła się spać po powrocie z nocnej zmiany. Jej mąż - jak zwykle w takich sytuacjach - usiadł obok i czekał aż żona zaśnie. Niedługo potem doszło do przerażających wydarzeń.

- Po trzech godzinach obudziłam się z nożem w oku. Usłyszałam, że tak musi być, żeby córka miała z czego żyć - mówi Iwona Najfeld. Jak twierdzi, mąż trzymał jej głowę nogami i zamachnął się jeszcze raz. Cios zakończył się złamaniem noża. Gdy pobiegła do łazienki, by zatamować krwawienie, mężczyzna wypaść miał z kuchni z kolejnym nożem i znów się na nią zamachnąć. - Poślizgnęłam się tutaj na krwi i padłam na tę stronę - pokazuje miejsce, w którym rozegrał się dramat pani Iwona. - Leżałam dość długo, a on siedział mi na plecach. Trzymał ten drugi nóż i chciał wbić tutaj w tętnicę - mówi.

Kiedy na miejsce przyjechał brat pokrzywdzonej, sprawcy nie było już w domu. Został zatrzymany przez policję po kilku godzinach.

- Po prostu chciał ją zabić, zamordować. To było w samo południe - mówi Jan Kubica, brat pokrzywdzonej. - Nie wiem, co mu się stało, ale miał dość duże długi, z tego co słyszałem. Ale to nie było wyjście, żeby kogoś mordować - dodaje.