Uwaga!

odcinek 5136

Uwaga!

- Nie mam żadnego życiowego motta, o którym codziennie myślę, gdy wstaję. Najważniejsze są dla mnie rodzina i dzieci. To są wartości, które są dla mnie najistotniejsze. Po to wstaję z łóżka - mówi piłkarz Jarosław Bieniuk. Naszemu reporterowi, w szczerej rozmowie opowiedział m.in. o tragedii, która go spotkała.

Jarosław Bieniuk ma 38 lat. Dzieciństwo spędził w Trójmieście.

- Najpiękniejsza w dzieciństwie była beztroska. Chodziliśmy po dachach. Chodziliśmy na szaber, niedaleko mieliśmy piękne ogródki działkowe. Jak tylko się sezon zaczynał na śliwki, jabłka, gruszki, to my tam lataliśmy - wspomina.

Jest jedynakiem. Zawsze był oczkiem w głowie rodziców, przede wszystkim mamy.

- Nigdy nie zapomniał o żadnych moich imieninach, urodzinach. Nawet jak był daleko, to przez kuriera kwiaty dostawałam. To było dla mnie bardzo miłe. Właśnie za to, choć nie tylko za to, kocham go - mówi Lidia Bieniuk, mama sportowca.

To od niej dostał pierwszą piłkę, gdy miał niespełna dwa lata. Później, jako nastolatek, spełnił swoje marzenie i został piłkarzem Lechii Gdańsk.