Beata była harcerką jednego z warszawskich szczepów harcerskich. Kiedy miała 13 lat, uwiódł ją jej harcmistrz i nauczyciel - szanowany pedagog. Udało jej się wyrwać z toksycznego związku dopiero, kiedy osiągnęła pełnoletniość i wyjechała z Warszawy. Po kilku latach zdecydowała się ujawnić to, co ją spotkało, mając nadzieję, że uchroni w ten sposób inne dziewczynki. Wygrała sprawę w sądzie. Jednak Jerzy W. wciąż pracuje z dziećmi…