- Wciąż się dziwię, że on z tego żyje. Kiedy przeczytałam recenzje jego pierwszej płyty pomyślałam: "Matko Boska, wstyd!". Wciąż drżę, co z nim będzie dalej - mówi mama Piotra "Vienia" Więcławskiego. Jej 39-letni syn, raper i twórca kultowego w latach 90-tych zespołu Molesta, na przekór obawom matki wciąż się rozwija. I jest na topie. Właśnie wystąpił w programie "Agent - Gwiazdy", promuje nową płytę i ma własny program telewizyjny. - Chciałbym, żeby ludzie zapamiętali mnie, jako dobrego człowieka - mówi w Kulisach Sławy "Vienio".