Sablewskiej sposób na...

odcinek 10

W tym odcinku do Mai Sablewskiej zgłasza się 22-letnia Joanna, młoda, bardzo zaniedbana mama. Po dwóch ciążach przytyła do prawie 100-u kilogramów, jej cera, włosy, paznokcie są bardzo zniszczone złym odżywianiem. Asia je zatrważającą ilość słodyczy – nawet 5 razy dziennie, czekoladę, batony, pół brytfanki ciasta. Ale zewnętrzność to część problemu, otyłość to ogromne obciążenie psychiczne. Joanna ma bardzo niskie poczucie własnej wartości i kompleksy, które paraliżują jej normalne życie. Bohaterka od 2 lat unika wychodzenia z domu, spotkań z przyjaciółmi. Boi się, że mąż się jej wstydzi, choć nie zranił jej takim wyznaniem wprost, to ona sama unika kontaktu z jego znajomymi z pracy. Maja Sablewska bardzo chce pomóc młodej kobiecie, ale tak naprawdę wszystko zależy od motywacji i silnej woli samej bohaterki. Przeglądając szafę Joasi, autorka programu zaczyna metamorfozę od uświadomienia jej pewnej prawidłowości, a dokładnie prostej zasady, która jest pułapką wszystkich walczących z nadwagą – „Spodnie dresowe rosną razem z Tobą, dają alibi, usypiają czujność, rozgrzeszają z objadania się”. Joanna musi kategorycznie zmienić styl życia na zdrowy, skończyć z nałogiem jedzenia słodyczy, zacząć intensywnie ćwiczyć i zadbać o swoją cerę.