Nowa misja ratunkowa

odcinek 7

Nowa misja ratunkowa

Kuchnia, którą bierze na warsztat Ula, spędziłaby sen z powiek niejednej pani domu. Mała, nieustawna, niefunkcjonalna i niezbyt piękna. Odstaje zupełnie od reszty mieszkania.

Kasia i Tomek dostali mieszkanie po babci. Własnymi siłami poprzerabiali, co mogli, na styl skandynawski. Ostała się tylko ta nieszczęsna kuchnia. Meble są stare i rozpadające się. Szafka narożna jest niepraktyczna, trzeba w niej nurkować, żeby cokolwiek wyciągnąć. Barek, który oddziela kuchnię od salonu może i ma półki, ale tak wąskie, że nasza para nie wie co na nich stawiać, bo wszystko z nich spada. Każdy kącik, wolna przestrzeń jest w tej kuchni czymś obstawiona – książki, koszyczki, pudełeczka. Nad barem jest półka, a na niej wielkie pudła ze sprzętem kuchennym. Źle to wygląda. Nie mówiąc już o zmywaniu na tak małej przestrzeni – naczynia suszą się na blacie, a jego drugą część zajmuje król kuchni, czyli ekspres do kawy. Zdecydowanie jest tu potrzebna głowa pełna organizacyjnych pomysłów.

Ula postanawia zacząć od malowania szafek – wszystkie rzeczy z kuchni lądują w salonie, po drodze są segregowane i zostają tylko te naprawdę potrzebne – każde inne w tak małej kuchni są zbędne. Szafki zyskują nowy kolor i świeżość, a my dowiadujemy się jakich należy użyć farb i pędzli, oraz jak przygotować się do takiego remontu. Przeorganizowana zostaje też przestrzeń – pojawią się nowe półki, nowe pojemniki i koszyki porządkujące tematycznie rzeczy. Dowiadujemy się też, jak przechowywać sypkie produkty spożywcze, lekarstwa, herbaty oraz jak mądrze rozłożyć rzeczy w szafkach, żeby zyskać jak najwięcej miejsca.

Dla Kasi i Tomka Ula przygotuje wiszący koszyk na warzywa i przenośną półkę, dowiemy się też jakie pojemniki do przechowywania wybrać i dlaczego.

„Nowa misja ratunkowa” – o czym jest program?

Prowadząca Ula Chincz w poprzednich sezonach pokazała, jak niewielkim kosztem w ciągu kilku dni można zmienić swój dom w przytulną i funkcjonalną przestrzeń. Tym razem zamiast zdjęć z „miejsca zbrodni” uczestnicy wysyłają swoje zgłoszenia do programu. Dzięki temu prowadząca może jeszcze lepiej przewidzieć, jak przygotować się do walki o porządek.

W niewielkim czasie zagracona przestrzeń mieszkań uczestników zmienia się nie do poznania. Każda zmiana wiąże się jednak ze sporym nakładem pracy i niezbędnej motywacji. Ula Chincz jest gotowa na wszelkie niespodzianki. Zobacz lodówkę w szafie, dywan, który nigdy nie był odkurzany czy zestaw 20 czapek dla dwójki dzieci. W „Nowej Misji Ratunkowej” zmiany nastąpią w garderobie, kuchni, jak i salonie studenta.

„Nowa Misja Ratunkowa” – gdzie obejrzeć?

Program dostępny online na platformie VOD player.pl