Kuchenne rewolucje

sezon 13 odcinek 11

Od wielu lat w Dąbrowie Górniczej istnieje restauracja „Juran”. Oryginalna nazwa to połączenie skróconych imion właściciela Jurka i jego partnerki, Anetty, zwanej przez rodzinę Anią. Choć formalnym właścicielem restauracji jest głowa rodziny, to prowadzi ją Ania wraz z dorosłymi dziećmi, Martą i Rolandem.

Niestety lokal od lat przynosi same straty. Skąd zatem biorą się pieniądze na jego utrzymanie? Jurek prowadzi drugi, dochodowy interes – recykling samochodów, który - jak sam przyznaje - jest kasą „zapomogowo – pożyczkową” dla jadłodajni. Dlatego wychodząc z założenia, że firma przynosząca zyski jest ważniejsza, Jurek zaanektował Jurana na swoje biuro, w którym spotyka się ze swoimi klientami, a cały parking przed restauracją zastawił złomowanymi samochodami. To wszystko powoduje, że potencjalni goście, którzy podjeżdżają pod restaurację, boją się zaparkować tam samochód i omijają lokal szerokim łukiem.

Jurek jest zdania, że im większe długi w restauracji, tym więcej samochodów musi trafić do recyklingu, żeby wyrównać straty finansowe. Ania i jego dzieci bardzo by chciały, żeby restauracja zaczęła prosperować. Zdają sobie jednak sprawę, że bez inwestycji i uprzątnięcia parkingu to niemożliwe, na co nie godzi się Jurek. To błędne koło najbardziej godzi w Anię, która nie może patrzeć „jak restauracja powoli umiera”.

Czy Magda Gessler będzie potrafiła rozwiązać tak skomplikowany problem i przekonać Jurka do zmian? Czy znajdzie sposób, by tchnąć życie w martwy lokal? To na pewno nie będzie łatwe zadanie!