Budżet 3 tys. zł i dwa auta, które dawno mają za sobą salonową świeżość.
Paweł wybiera Seata Cordobę z 1998 roku – 1.6 benzyna (101 KM). Auto jeździ, skręca i hamuje, ale przy takim budżecie każdy dźwięk spod maski może oznaczać stratę, a nie zarobek.
Przemek stawia na Mitsubishi Colta z 2006 roku – 1.3 benzyna (95 KM).
Prosta budowa, nieskomplikowana technika i opinia auta trwałego mają być gwarancją spokojnej inwestycji. Przy tak małej kwocie, każdy serwisowy detal może pozbawić zysku. Szybka sprzedaż czy inwestycja w poprawki? Kto lepiej rozdysponuje 3 tysiące złotych?