Budżet 21 tys. zł i dwa SUV-y z 2010 roku. Przemek wybiera Nissana Qashqaia 2.0 – rozsądny, rodzinny hit sprzedaży, który ma kusić praktycznością i napędem bez niespodzianek. Paweł stawia na Opla Antarę – większą, cięższą i bardziej ryzykowną propozycję. W garażu szybko wychodzi na jaw, że segment SUV-ów nie wybacza zaniedbań: zawieszenie, napęd 4x4 i elektronika potrafią pochłonąć budżet szybciej niż planowano. Każda decyzja to balans między atrakcyjną ceną zakupu a kosztowną rzeczywistością warsztatową. Kto lepiej przeczyta rynek i sprzeda auto z zyskiem?