Samorządowcy reklamowali mieszkania, które stały się pułapką dla ludzi. „Gdzie oni teraz są?”
Mieszkańcy Zagłębia uwierzyli samorządowcom i politykom w obietnice o przystępnych cenowo mieszkaniach z możliwością wykupu na własność za 15 lat. Kiedy prawda wyszła na jaw, poczuli się oszukani.
Pani Agnieszka jest matką samotnie wychowującą syna. Kredyt hipoteczny to dla niej niedostępne marzenie. Z myślą o takich rodzinach powstała Społeczna Inicjatywa Mieszkaniowa Zagłębie. Spółka zasilana środkami z budżetu państwa oraz samorządów miała budować tanie mieszkania, które w przyszłości mogą stać się własnością lokatorów.
Brak możliwości wykupu mieszkań
Władze spółki obiecywały mieszkańcom niski czynsz oraz łatwą drogę dojścia do własności. Niestety ich zapewnienia kompletnie minęły się z prawdą.
- „Po zakończeniu umowy masz możliwość wykupienia mieszkania na korzystnych warunkach”. To jest pierwszy punkt ulotki reklamowej SIM-u. A teraz, po pół roku, chcą się z tego wszystkiego wymiksować – oburza się pan Tomasz, mieszkaniec SIM Zagłębie.
- Marketing mieli świetnie opanowany. To, co było na stronach w internecie, na ulotkach tego nie było już w umowach – wskazuje Małgorzata Ospiczuk z Fundacji „Obywatel TBS”.
- Wcześniej przez 12 lat wynajmowałam mieszkanie. Decydując się na SIM, myślałam, że będę miała własne cztery kąty. A jestem w takiej samej sytuacji, jak byłam wcześniej – ubolewa pani Aldona.
- Prezydent Sosnowca na swoim profilu na Facebooku reklamował tę inwestycję, zapraszał na dni otwarte i wówczas wiele osób podjęło decyzję. Prezydent to przecież osoba zaufania publicznego – zaznacza pani Magdalena.
Lokatorzy musieli wpłacić wkład własny oraz kaucję w łącznej wysokości ponad 100 tysięcy złotych, do tego wykończyć mieszkania na własny koszt.
- Jeszcze przed podpisaniem umów było mówione wprost, że część kwoty z czynszu pójdzie na poczet wykupu mieszkań za 15 lat i z tego SIM się wycofał – mówi pani Justyna.
Władze spółki podniosły czynsze
Koszty budowy bloków przez SIM Zagłębie przerosły pierwotne założenia nawet o 9 milionów złotych na jednej inwestycji. Dlatego nowe władze spółki gwałtownie podniosły czynsze.
- Teraz mają podnieść czynsz o 300 zł ze względu na to, że koszt inwestycji to nie było 16 mln tylko 28 mln. I my mamy to spłacać – oburza się pan Leszek.
- Za trzypokojowe mieszkanie płacę ponad 2 tys. zł – mówi pani Monika.
- Jesteśmy z małżonką na emeryturze i teraz, jak się w to wpakowaliśmy, trudno nam spiąć koniec z końcem – ubolewa pan Aleksander.
Mieszkańcy SIM Zagłębie otrzymali podwyżki czynszu sięgające nawet 9 złotych za metr kwadratowy, co oznacza opłaty wyższe nawet o 400 złotych miesięcznie.
- Płacę miesięcznie za mieszkanie ponad 3 tys. zł. Bez rodziców byłoby mi ciężko. Wielu rzeczy musimy też sobie odmawiać – mówi pani Agnieszka.
- Jeżeli oni wiedzieli, że koszt inwestycji jest większy niż powinien być, a czynsz w związku z tym będzie większy i o tym nie informowali, to mieli nadzieję, że ludzie w to wejdą i zostaną złapani w pułapkę. No i zostali złapani – uważa Małgorzata Ospiczuk z Fundacji „Obywatel TBS”.
Jak sprawę komentuje SIM Zagłębie?
Wadliwe prawo pozwoliło zarządowi SIM Zagłębie podwyższyć wysokość czynszu płaconego przez mieszkańców, tym samym przerzucając na nich rosnące koszty zaciągniętego przez spółkę kredytu.
Poprzedniego prezesa SIM Zagłębie, który obiecywał mieszkańcom możliwość taniego wykupu po upływie 15 lat, nasz reporter odnalazł w kolejnej instytucji, której został prezesem. Nie chciał jednak rozmawiać.
W przesłanym do redakcji mailu mężczyzna tłumaczy, że ze stanowiska w SIM Zagłębie zrezygnował z przyczyn zdrowotnych. Jego zdaniem prawo do wykupu lokali przez mieszkańców jest zapisane wprost w ustawie.
Próbowaliśmy porozmawiać też z obecnym prezesem spółki. Nie udało się. W odpowiedzi przesłanej redakcji obecny prezes zrzuca odpowiedzialność na poprzednika, który niewłaściwie informował mieszkańców o ich prawach.
Na pytanie, dlaczego spółka buduje tak drogo, otrzymaliśmy odpowiedź: Ponieważ budynki wyposażone są w instalacje OZE, nowoczesne systemy cieplne, a lokale wykończono pod klucz.
Na koszt inwestycji wpłynęły też roboty dodatkowe, o których nowy zarząd nie miał wiedzy i z tego powodu nie mógł wcześniej ostrzec mieszkańców o kroczących podwyżkach.
- W maju zeszłego roku wiedzieli, że pomylili się o 8 mln zł. Skoro wiedzieli w maju, a w sierpniu oddali nam klucze, to chyba mogli nas poinformować zanim oddali klucze, na pewno wielu z nas by zmieniło decyzję – zauważa pan Kamil.
- Gdzie są teraz ci burmistrzowie, którzy wcześniej mówili: „Kupujcie, my się cieszymy”. Przy przekazywaniu kluczy był każdy burmistrz i wielu radnych. Było też wiele osób z Sejmu i Senatu. Gdzie teraz są ci ludzie? – pyta pani Bogumiła.
Samorządowcy rzeczywiście chętnie reklamowali swoją spółkę. Teraz twierdzą, że sytuacja lokatorów w SIM Zagłębie to już nie ich sprawa.
- Od tego, żeby wszystko wyjaśnić jest prezes spółki – stwierdził Rafał Łysy, rzecznik prezydenta Sosnowca.
Jak sprawę komentuje SIM Zagłębie?
W Sejmie rozmawialiśmy z posłem PiS Robertem Warwasem, który namawiał mieszkańców do inwestycji w SIM Zagłębie.
- Ja o tych problemach dowiedziałem się w czerwcu tego roku. Wystosowałem dwie interpelacje do Ministerstwa Rozwoju i Technologii, do pana ministra Lewandowskiego i otrzymałem odpowiedzi. I wiem, że w przyszłym tygodniu pojawią się projekty ustaw, które będą pewne rzeczy regulować m.in. dotyczące dojścia do własności, jak również kwestie dotyczące zapisów, żeby w społecznym budownictwie mieszkaniowym czynsze były ograniczane, bo straciliśmy nad tym kontrolę – mówi Robert Warwas, poseł PiS.
- Nie ustaniemy, dopóki te przepisy nie zostaną zmienione – deklaruje polityk.