Czy ceny na wakacjach w tym roku nas zaskoczą? Reporterka Uwagi! wybrała się na trzy dni nad polskie wybrzeże i sprawdzała, ile trzeba zapłacić za noclegi, atrakcje i jedzenie.
Nasza reporterka, Agnieszka Madejska, ruszyła z Dworca Centralnego. Na samym starcie pojawiły się pierwsze trudności. Okazuje się, że wszystkie bilety na tańsze pociągi są już wyprzedane. Jedyną dostępną opcją pozostał przejazd pendolino za 169 złotych. Z tego wniosek, że bilety warto kupować z dużym wyprzedzeniem.
Podróż nie była tania, ale za to bardzo komfortowa i szybka, momentami nawet z prędkością 200 kilometrów na godzinę. Pociąg dotarł na wybrzeże w ciągu 3 godzin.
Autobusy bez klimatyzacji
Następnie reporterka Uwagi! dotarła na dworzec PKS, skąd ruszyła do miejsca docelowego - Karwi. Bilet kosztował 21 zł, ale we znaki dawał się brak klimatyzacji.
Na miejscu okazało się, że bez większego problemu można znaleźć wolne pokoje. Za ten, który wybrała reporterka, trzeba zapłacić 100 zł za dobę. W środku czeka wygodne, podwójne łóżko, balkon i łazienka.
- Co ważne w środku jest też lodówka, wystrój nie powala na kolana, ale jest bardzo schludnie – ocenia Agnieszka Madejska.
Ile zapłacimy za obiad nad morzem?
Wybór miejsc, gdzie można zjeść, jest ogromny. Nasza reporterka wybrała miejsce, w którym za solidny posiłek zapłacić trzeba 39 zł. W jego skład wchodzą – zupa krem z białych warzyw i rolada z suszonymi pomidorami, mozzarellą i sosem bazyliowym.
Nieodłącznym elementem miejscowości turystycznych są letnie stragany. Turyści mogą tam znaleźć niemal wszystko - artykuły plażowe, zabawki czy pamiątki.
- W tym roku produktem, który świetnie się sprzedaje są breloczki z muszelkami – pokazuje jeden ze sprzedawców.
- Stałym elementem są parawany. Zdarza się, że ojcowie idą wygrodzić plażę o godzinie 7, a po godz. 10 dochodzi rodzina – mówi jeden z naszych rozmówców.
Na słońcu trzeba pamiętać o nawodnieniu. Koszt wody podczas całego wyjazdu to 28 złotych.
Z czego słynie plaża w Karwi?
Plaża w Karwi jest jedną z najpiękniejszych nad polskim Bałtykiem. Jest bardzo szeroka i słynie z jasnego bardzo drobnego piasku.
- Na plaży najlepiej sprzedają się lody i kukurydza. Lody kosztują 12 zł, a w tym roku kukurydza już 20 zł – mówił jeden z handlarzy.
- Za cały nasz pobyt, 12 dni, łącznie z przyjazdem i wyjazdem zapłaciłyśmy 2950 zł – mówiły napotkane nad morzem emerytki.
- Za domek dla dwóch rodzin zapłaciliśmy 2000 zł za tydzień – podliczał inny turysta.
- Mamy pięcioosobową rodzinę i za obiad w 200 zł zawsze się zmieścimy – dodaje jedna z turystek.
- Dobrym sposobem na oszczędzanie są karty zniżkowe. Kupiłam kartę Karwia, którą mam w telefonie i w wybranych miejscach mam od 10 do 20 proc. rabatu na atrakcje, noclegi i wyżywienie – mówi reporterka Agnieszka Madejska. I dodaje: - Taka karta jest ważna na grupę do pięciu osób i kosztuje 9 zł za dzień używania.
Ile trzeba zapłacić za rybę?
Czas na aktywny wypoczynek. Spływ kajakiem z kartą zniżkową to koszt 63 złotych.
Do wyboru są różne trasy spływów. Nasza skończył się bezpośrednio na plaży w Karwi.
A tam za lody trzeba zapłacić 8-10 zł za gałkę.
Trzeciego dnia reporterka wypożyczyła rower na 3 godziny. Koszt? 35 zł.
A ile trzeba zapłacić za rybę? W pobliskich Dębkach za dorsza z frytkami i surówką reporterka zapłaciła 62 zł.
- Cały wyjazd kosztował mnie prawie 900 zł. Czy jest to dużo czy mało, każdy musi sam ocenić – mówi Agnieszka Madejska.
wg
Agnieszka Madejska