Uwaga!

odcinek 7967

Uwaga!

Złamane serca i puste portfele. "Marek F. to człowiek, który nie ma skrupułów"

Podaje się za dewelopera albo inwestora obracającego bursztynami. Kobiety, które go poznały, straciły ogromne pieniądze. Wracamy do sprawy Marka F. Dlaczego mężczyzna wciąż nie odpowiedział za swoje czyny?

Marek F. ma na swoim kącie wiele oszustw. Uwodząc kobiety oraz podając się za biznesmena handlującego bursztynami i złotem - zachęca kobiety do inwestowania pieniędzy, po czym znika z ich gotówką.

- Marka poznałam będąc w Trójmieście, zaczepił mnie na ulicy. Poprosił mnie o numer telefonu – opowiada jedna z poszkodowanych kobiet. I dodaje: - Po trzech tygodniach zaczął mówić, że od lat zajmuje się pośredniczeniem w handlu złotem. I w momencie, kiedy zainwestuję w to pieniądze, to mogę nawet drugie tyle zarobić. Łącznie straciłam ponad 150 tysięcy.

- Cały czas zapewniał, że ma te pieniądze i że je odda. Nie oddał ani złotówki – podkreśla nasza rozmówczyni.

Mężczyzna wciąż dostarcza zwolnienia lekarskie

Mimo licznych postępowań mężczyzna wciąż zasłania się złym stanem zdrowia, notorycznie dostarczając prokuraturom oraz sądom kolejne zwolnienia lekarskie.

Tymczasem latem ubiegłego roku ujawniliśmy prawdę na temat Marka F. Okazało się, że rzekomo schorowany mężczyzna jest stałym bywalcem klubów oraz toruńskich siłowni.

Do redakcji Uwagi! nadal docierają sygnały dotyczące działań Marka F. Jego ofiary to głównie kobiety, które utraciły duże sumy pieniędzy. Kobiety czują się zastraszone. Tymczasem Marek F., mimo licznych postępowań prokuratorskich, czuje się bezkarny. Jak sprawę komentuje prokuratura?

- Udało nam się wykonać szereg czynności. Przede wszystkim udało się uzyskać opinię wskazującą na to, że może on brać udział w czynnościach procesowych i te czynności procesowe z jego udziałem zostaną w niedługim czasie wykonane. A w wypadku, gdyby teraz po takiej opinii nie stawił się do prokuratury, to prokurator ma wszelkie możliwości, aby przeprowadzone zostało zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie – mówi Paweł Jasiak z Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Po naszej interwencji Prokuratura Krajowa wzięła pod lupę sprawy Marka F. Przygotowane zostało zestawienie, które potwierdza aż 51 rejestracji procesowych dotyczących tego mężczyzny, w większości jako podejrzanego lub osoby podejrzewanej.

Marek F. został skazany przez Sąd Rejonowy w Sopocie na rok pozbawienia wolności, lecz dzięki kolejnym zwolnieniom lekarskim wykonywanie kary jest odraczane.

Jedna ze spraw, gdzie poszkodowaną jest pani Małgorzata, jedna z bohaterek poprzedniego reportażu, jest w sądzie we Włocławku.

- Przed terminem rozprawy wpłynął wniosek obrońcy oskarżonego o zmianę tego terminu z uwagi na stan jego zdrowia. Do tego wniosku zostało załączone zaświadczenie wydane przez lekarza sądowego – mówi Aneta Sudomir-Koc z Sądu Okręgowego we Włocławku.

- Jeśli on byłby chory, to nie oszukiwałby kolejnych osób, tylko poddałby się leczeniu – podkreśla pani Małgorzata.

- Jeżeli ktoś umiejętnie uzyskuje wszelkiej maści zwolnienia lekarskie, to prokurator obowiązany jest zasięgać kolejne opinie biegłych – mówi prokurator Paweł Jasiak. I dodaje: - Musimy pamiętać, że to są opinie, które mnożą się, to jest opinia do opinii. I prokurator musi uzyskiwać dziesiątki takowych opinii. Ręce prokuratora mogą być na dłuższy czas związane i to nie jest wina prokuratury, tylko jest to ewidentna wadliwość polskiego procesu karnego i nad tym należałoby podyskutować na etapie ustawodawczym.

Marek F. nadal próbuje wyłudzać pieniądze

Mimo wyroku skazującego i kilkudziesięciu postępowań – Marek F. nadal próbuje wyłudzać pieniądze i wciąż czuje się bezkarny.

- Poznaliśmy się w sklepie, pan mnie zaczepił, próbował zrobić dobre wrażenie. Powiedział, że jest deweloperem z Sopotu. Mówił, że jest byłym komandosem - opowiada jedna z poszkodowanych kobiet. I dodaje: - Wysyłał mi SMS-y ze zdjęciami. Widoczna była tam bardzo duża ilość gotówki albo sztabki złota. W końcu zaproponował, że pomoże odzyskać mi alimenty od mojego byłego męża za 20 tysięcy złotych. Stwierdził, że ma jakichś ludzi, którzy działają na pograniczu prawa – opowiada jedna z naszych rozmówczyń.

Udało nam się porozmawiać ze znajomą Marka F. Co mówi na temat zwolnień lekarskich i chorób Marka F.?

- Marek jest normalnie funkcjonującą osobą, przynajmniej z tego, co udało mi się zaobserwować. Nigdy nie miał takich problemów. Nigdy nie wspomniał nic o żadnej chorobie i nigdy nie wspominał nic o tym, że się leczy - usłyszeliśmy.

Kto wystawia Markowi F. zwolnienia lekarskie?

Łódzką prokuraturę zapytaliśmy o lekarzy, którzy wystawiają zwolnienia Markowi F.

- Były tam nazwiska powtarzające się, ale mówimy o lekarzach różnych specjalności, więc to nie jest tak, że wszystkie wystawiane są przez tych samych lekarzy – mówi prokurator Paweł Jasiak. I dodaje: - Natomiast jeżeli był lekarz danej specjalności, to tak, były takie sytuacje, że jeden lekarz cyklicznie wystawiał zwolnienie.

- W moim przypadku znajomość z Markiem F. skończyła się tak, że on po prostu przestał się odzywać. Przełomem był dzień, kiedy usiadłam kiedyś wieczorem i włączyłam telewizję i zobaczyłam Uwagę! I uświadomiłam sobie, co się wydarzyło. Po obejrzeniu tego programu złożyłam zawiadomienie, poszłam złożyć zeznania na policji – mówi jedna z naszych rozmówczyń.

Po naszej interwencji Prokuratura Okręgowa w Łodzi połączyła sprawy Marka F. toczące się w trzynastu prokuraturach regionu łódzkiego. Śledczym udało się także uzyskać opinię lekarską, która dopuszcza możliwość stawiennictwa Marka F. na przesłuchanie.

- Mam nadzieję, że uda się skierować skargę wobec podejrzanego i doprowadzić te procesy do szczęśliwego zakończenia, przynajmniej z punktu widzenia prokuratora i pokrzywdzonych – mówi prokurator Paweł Jasiak.

- To jest człowiek, który powinien siedzieć w więzieniu. To jest człowiek, który powinien ponieść odpowiedzialność za to, co robi, bo on, z tego, co rozumiem, nadal robi to, co robi. Nadal oszukuje i nadal okrada – mówi jedna z pokrzywdzonych kobiet.

- Chciałabym tylko, żeby dopadła go sprawiedliwość, żeby odpowiedział, odpokutował za to, co zrobił, za to, co robi ludziom – kwituje pani Małgorzata.