Uwaga!

odcinek 7949

Uwaga!

Wspomnienie Magdaleny Majtyki. „Ona nie była gwiazdą, ona była planetą”

Zarażała energią i miała serce na dłoni. Tydzień po śmierci aktorki Magdaleny Majtyki rozmawiamy z jej rodziną i przyjaciółmi.

- Dowiedzieliśmy się o śmierci Magdy w piątek, mniej więcej 40 minut przed rozpoczęciem przedstawienia „Romeo i Julia”. Przedstawienia, które również dotyczy śmierci, odchodzenia. Wszyscy emocjonalnie się rozsypali – mówi Konrad Imiela, dyrektor artystyczny Teatru Muzycznego Capitol we Wrocławiu.

Magdalena Majtyka – aktorka, choreografka, kaskaderka

42-letnia Magdalena Majtyka była aktorką, choreografką, profesjonalną tancerką i niezwykle sprawną kaskaderką. Znamy ją m.in. z serialu „Na Wspólnej”. Jej prawdziwym żywiołem były deski teatru. Przez lata związana była z Teatrem Muzycznym Capitol, współpracowała również z Teatrem Polskim we Wrocławiu.

- Ona była petardą, to był człowiek orkiestra. Miała prostą duszę. A w tym medialnym świadku, tych wszystkich masek, różnych zachowań ona była skrajnie prawdziwa, to było 1:1, co w sercu to na języku, to po prostu rozwalało na łopatki – opowiada Monika Dawidziuk, aktorka, przyjaciółka Magdaleny Majtyki.

- Umiejętności aktorskie dawały jej przewagę nad niektórymi kaskaderami filmowymi – mówi Maciej Maciejewski, kaskader, przyjaciel Magdaleny Majtyki. I dodaje: - Mówiąc slangiem zawodowym – nigdy nie pękała. Była porządnym człowiekiem.

- Magda miała poczucie humoru takie, że naprawdę – klękajcie narody. Zawsze wymyślała, że trzeba gdzieś pójść, coś zobaczyć. Że nie będziemy siedzieć, musimy działać. Była pełna energii – wspomina Emose Katarzyna Uhunmwangho, wokalistka, aktorka, przyjaciółka Magdaleny Majtyki.

Poszukiwania zaginionej aktorki

Magdalena była matką i żoną. Jej mąż to reżyser i operator filmowy Piotr Bartos. Spotykamy się z jego bratem. Rodzina aktorki podkreśla, że nie będzie komentować zaginięcia, poszukiwań i okoliczności śmierci aktorki.

- Rozmawiałem dzisiaj z moim bratem Piotrem, mężem Magdy. Zapytałem czy, czy jest coś, co chciałby przekazać. Powiedział: „Wiesz, że Magda uczyniła mnie mężczyzną? Stworzyłem z nią rodzinę, ale była też moim najlepszym przyjacielem, moim wsparciem, miłością mojego życia” – przywołuje Bartek Bartos.

W piątek 6 marca mąż Magdaleny Majtyki zamieścił w mediach społecznościowych alarmujący post: Magdalena zaginęła. Ostatni raz widziana była w środę wieczorem na południu Wrocławia. Gdy kontakt się urwał, rodzina powiadomiła policję.

- Ten cały szum w mediach, social mediach zaskoczył nas wszystkich. Potem sobie uświadomiliśmy, że ona egzystowała w tak wielu środowiskach, tak bardzo była lubiana i tak wiele dawała z siebie, że wszyscy nagle rzucili wszystkie ręce na pokład – szukamy Magdy – wspomina Bartek Bartos.

- Wszyscy jej szukaliśmy, nie było osób w teatrze, które nie chciały znaleźć Madzi. Madzia była taką osobą, że nie było takich sytuacji – mówi Emose Katarzyna Uhunmwangho.

Tragiczny finał poszukiwań Magdaleny Majtyki

W czwartek, dzień po zaginięciu Magdaleny, ktoś z okolicznych mieszkańców zgłosił, że w Biskupicach Oławskich przy leśnej drodze stoi uszkodzone granatowe auto, takie samo, jakim poruszała się aktorka. Pojazd był zamknięty. Policjanci uznali, że nie stwarza zagrożenia na drodze, nikt nie szukał właściciela samochodu, ponieważ – jak twierdzi policja - oficjalne zgłoszenie o zaginięciu dotarło później. W piątek, około 200 metrów od granatowego opla znaleziono ciało Magdaleny Majtyki.

Wciąż nie wiadomo, jak zginęła Magdalena. Sekcja zwłok nie wykazała, by przyczyną był wypadek. Prokuratura prowadzi śledztwo w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. Taki paragraf to w podobnych przypadkach standardowa procedura, jednak jego brzmienie i nietypowe okoliczności tragicznej śmierci aktorki stały się pożywką dla domorosłych detektywów i portali zajmujących się sensacją.

- Potem to, co zaczęło się wydarzać, komentarze i co dzieje się teraz… Niektóre media tworzą treści, które nie mają nic wspólnego z prawdą – ubolewa Bartek Bartos.

- Ona nie była gwiazdą, ona była planetą. Czuję się zaszczycona, że miałam szansę stanąć koło niej na scenie, zagrać z nią w spektaklach – podkreśla Monika Dawidziuk.

- Cała moja rodzina, moja siostra, moja mama, mama Magdy, siostra Magdy i jej mąż mamy rozpisane zadania, kanały komunikacji. Każdy robi wszystko, żeby przede wszystkim mój brat i jego córka byli zaopiekowani – mówi Bartek Bartos.

- Spotkało nas tyle ciepła i dobra od ludzi, że daje nam to energię, daje nam to poczucie, że może ten świat jeszcze nie oszalał i że z tej tragedii może powstanie coś dobrego – dodaje brat męża Magdaleny Majtyki.