Dorota Szelągowska i Agnieszka Witkowska spotkały się w mieszkaniu Moniki. Panował tam ogromny bałagan. Dorota określiła nieporządek jako "totalny burdel". Razem z Agnieszką zastanawiały się, jak można mieszkać i funkcjonować w takim chaosie. Nieład utrudnia wykonywanie codziennych czynności – gotowanie, sprzątanie, ćwiczenia i praca nakładają się na siebie. Dorota zademonstrowała, jak wygląda życie Moniki w przestrzeni pełnej nieuporządkowanych rzeczy. Nie było to otocznie sprzyjające odpoczynkowi.