Mobilni mechanicy

sezon 9 odcinek 10

W Smolęcinie nieopodal Szczecina Łukasz i Paweł zajmują się naprawą zabytkowego pojazdu. Żuk A11 zepsuł się w drodze na zlot miłośników motoryzacji. Kierowca informuje, że w samochodzie wyrwało się gniazdo świec, przez co auto nie chce się uruchomić. Zdaniem mechaników uszkodzona została głowica silnika.

Telefon do hurtowni nie pozostawia jednak złudzeń: części do tego modelu dostępne są tylko na zamówienie, a czas oczekiwania na dostawę wynosi kilka dni. Mimo tego mechanicy podejmują się zadania. Wielogodzinna naprawa pełna fachowych dyskusji o częściach, usterkach i sposobach regeneracji tego modelu samochodu to prawdziwa gratka dla miłośników zabytkowych aut i fanów polskiej motoryzacji.

W Skawinie Mirek z Patrykiem diagnozują kolejny uszkodzony pojazd. Seat Leon stracił ogrzewanie. Kierowca chce wyruszyć nim w góry, dlatego pozbycie się tej usterki jest konieczne. Mechanicy podejrzewają, że winę za awarię ponosi niesprawny wiatrak. Podczas naprawy ujawnia się dodatkowy, poważny problem. Zdaniem fachowców zreperowanie tego elementu wymaga pozostawienia samochodu w warsztacie nawet na kilka dni.