Mobilni mechanicy

sezon 9 odcinek 1

W podkrakowskich Brzegach Adam i Tomek zajmą się naprawą Suzuki Vitary. W samochodzie zablokowała się kierownica, nie można też przekręcić kluczyka w stacyjce. Podczas diagnostyki fachowcy zorientują się, że mechanizm był już naprawiany: uszkodzone wcześniej śruby sprawiają spory problem przy demontażu. Wymiana niesprawnego elementu nie rozwiąże jednak problemu – samochód nadal nie chce się uruchomić. Zaskoczony Adam kolejny raz będzie musiał jechać do hurtowni po nowe części.

W Mogilanach nieopodal Krakowa Mirek i Patryk kończą właśnie 20-godzinny dzień pracy. Mimo zmęczenia zdecydują się pomóc kolejnemu kierowcy w tarapatach. Kierująca Nissanem Almerą poinformuje, że w pojeździe trzęsie się kierownica; obawia się również, że niebawem odpadnie koło. Mechanicy będą podejrzewać, że awarii uległo łożysko. Jego zatarcie prowadzi do zablokowania kół, a dalsza jazda grozi ich oderwaniem. Mimo późnej godziny mechanicy muszą podjechać do bazy w Kulerzowie, by w warsztacie wprasować nowe łożysko do piasty. Przy okazji dokonają zaskakującego odkrycia.

W Szczecinie Łukasz z Pawłem zajmą się naprawą Opla Merivy. Kierujący skarży się na metaliczne odgłosy dobiegające z okolic kierownicy i w trakcie skręcania. Mechanicy sądzą, że uszkodzeniu uległy półosie. Na szybkiej diagnozie skończą się dobre wieści. Zapieczone śruby nie będą chciały się odkręcić, a podczas wyjmowania półosi pojawią się dodatkowe problemy. Gdy wydaje się, że naprawa została ukończona, w trakcie jazdy próbnej wyjdzie na jaw kolejna usterka.