Tego dnia, już od samego rana, napięcie między Iloną a Moniką eksploduje, doprowadzając do przełomu w drużynie. Dochodzi do zaskakującej zmiany na pozycji liderki, która całkowicie przetasowuje układ sił. W przeciwnej ekipie również nie brakuje zwrotów akcji - nowa kapitanka niemal natychmiast staje przed swoim pierwszym, poważnym sprawdzianem.
Dziewczyny ruszają do zaciętej walki o miejsce w luksusowym obozie. W spektakularnej scenerii surowych kamieniołomów czeka je wymagające zadanie łucznicze - precyzja, opanowanie i zimna krew okazują się kluczowe, choć dla wielu z nich łuk to zupełnie obce narzędzie.
Po rywalizacji emocje nie opadają. Wręcz przeciwnie - pojawiają się pierwsze strategie, kalkulacje i rozmowy o eliminacjach. Karolina docenia Anię za zaufanie i dostrzeżenie jej wskazówek, widząc w tym szansę na odbudowę ich relacji. Sama jednak mierzy się z narastającą falą oskarżeń. W szczerej rozmowie z Izą i Natalisą odsłania swoje prawdziwe emocje i poczucie osamotnienia.
W bieda campie atmosfera również gęstnieje. Uczestniczki bacznie obserwują Ilonę - jej podejście do życia, głęboką wiarę i sposób, w jaki oddaje kontrolę w ręce Boga. Ona sama nie pozostaje dłużna - otwarcie kwestionuje autentyczność jednej z rywalek, dolewając oliwy do ognia.
Tymczasem w lux campie wieczór nabiera zupełnie innego tempa. Szczere rozmowy o miłości, relacjach i tęsknocie za bliskością przeplatają się z emocjami. Iza wzruszająco opowiada o swoim mężu, a gra „Nigdy przenigdy” odkrywa najbardziej pikantne sekrety uczestniczek.
Kolejnego dnia obie drużyny spotykają się nad rzeką. Stawka rośnie - do wygrania są wyjątkowo cenne nagrody, w tym telefon do bliskich i podwójny głos. Presja czasu, zmęczenie i ogromne emocje sprawiają, że każda sekunda może zdecydować o wszystkim.