Jestem z Polski

sezon 16 odcinek 4

W dzisiejszym odcinku poznamy 46-letnią Magdalenę z Żarowa, która wraz ze swoim mężem Robertem od sześciu lat mieszka w położonej nad albańskim wybrzeżem, słonecznej Sarandzie. Magdalena wraz z rodziną prowadzi kawiarnię, ale także wspiera Polaków z całego świata w inwestycjach na albańskim rynku.

Magdalena zabierze nas na spacer po górzystym mieście – wzdłuż nadmorskiej promenady, przez kamieniste i mieszane plaże aż do mariny. Spróbuje albańskich słodkości: popularnej trilece i deseru o zaskakującej dla Polaków nazwie „zupa”

Usiądzie także do partii domina z lokalnymi emerytami i spróbuje dowiedzieć się, dlaczego ta gra zarezerwowana jest wyłącznie dla mężczyzn. W mniej turystycznej części Sarandy opowie o tym, jak na co dzień żyją tu obok siebie wyznawcy trzech religii – muzułmanie, katolicy i protestanci.

Zajrzymy też do rodzinnej serowarni, gdzie Magdalena pokaże, jak powstaje tradycyjny albański ser i oprowadzi po wyjątkowej dojrzewalni, ręcznie wykutej w skale przez żołnierzy w czasach komunizmu. W swojej kawiarni spotka się z mieszkającą w Albanii Polonią, by porozmawiać o życiu na emigracji i prowadzeniu własnego biznesu.

Pokaże nam także, gdzie w Sarandzie można zjeść świeże i niedrogie owoce morza, a w rodzinnej restauracji swoich przyjaciół poczęstuje się byrkiem. Odwiedzi również swoją sąsiadkę, z którą pokaże, jak albańskie kobiety – niezależnie od wieku – spędzają wolny czas i przekazują sobie tradycyjne rękodzieło z pokolenia na pokolenie.

Odcinek zakończymy na tzw. „Malediwach Europy”, czyli w Ksamilu, gdzie Magda wybierze się z mężem na romantyczny spacer po plaży.