Jestem z Polski

sezon 16 odcinek 10

W tym odcinku poznamy 40-letnią Sylwię z Sopotu, która od pięciu lat mieszka z mężem i trójką dzieci na półwyspie Jukatan w Meksyku. Zawodowo zajmuje się projektowaniem mody i prowadzi własną markę, która łączy europejską estetykę z latynoamerykańską kolorystyką. Choć początkowo przyjeżdżała do Meksyku tylko na wakacje, wszystko zmieniło się w 2021 roku, gdy przyjechała służbowo i przekonała się, jak bardzo ten kraj się rozwija. Zafascynowana otwartością mieszkańców i klimatem, postanowiła zostać tu na stałe – wraz z całą rodziną.

Sylwia zabierze nas do popularnego Playa del Carmen – miejsca tętniącego życiem, gdzie tradycja Majów przeplata się ze współczesną kulturą Meksyku. Pokaże nam także mniej znaną dzielnice, gdzie można zobaczyć prawdziwe, codzienne oblicze miasta i poznać lokalną zabudowę.

Wybierze się do wyjątkowej restauracji serwującej dania kuchni meksykańskiej, która wspiera lokalną społeczność i artystów, organizując warsztaty oraz wydarzenia kulturalne. Z kolei w lokalnym środku transportu – colectivo – opowie o stereotypach związanych z bezpieczeństwem i realiach poruszania się po mieście.

Spotka się także z przyjaciółkami, by porozmawiać o życiu w Meksyku i o tym, jak naprawdę wygląda rzeczywistość, a nie tylko turystyczny obraz kraju. Zajrzy do restauracji jednej z przyjaciółek, gdzie nauczy się zawijać burrito i porozmawia o tym, jak wygląda prowadzenie własnego biznesu w Meksyku z perspektywy obcokrajowca.

Spotka się także z przyjaciółkami, by porozmawiać o życiu w Meksyku i o tym, jak naprawdę wygląda rzeczywistość, a nie tylko turystyczny obraz kraju. Odwiedzi także jedną z nich w restauracji z burrito, gdzie nauczy się zawijać to popularne danie i porozmawia o prowadzeniu biznesu w Ameryce Łacińskiej.

Na zakończenie odcinka Sylwia spędzi czas z rodziną nad cenotą – naturalnym, wapiennym zbiornikiem wodnym, gdzie porozmawiają o swoich początkach w Meksyku, trudnościach, adaptacji i tym, co ich tu zatrzymało na dłużej.