Pieniądze z unijnego programu pożyczkowego SAFE - tanie i realne - już płyną do polskiego przemysłu obronnego. Skorzystają na nich w znacznej mierze zakłady zbrojeniowe zlokalizowane w Polsce wschodniej, w regionach stanowiących tradycyjnie wyborczy bastion PiS-u. Czy to dlatego politycy tej partii tak zajadle SAFE krytykowali, twierdząc, że to w istocie uzależnienie polskiej gospodarki od pieniędzy z Niemiec? Czy z tego powodu ustawę o przystąpieniu do programu SAFE wetował Karol Nawrocki?