Duda kontra Szafrański

sezon 10 odcinek 4

Duda kontra Szafrański

Grzegorz kontynuuje operację, którą sam nazywa "przeszczepem głowy od małpy do małpy" – chodzi o połączenie przodu z klasycznej 912-tki z nowoczesną konstrukcją opartą na Porsche 996. To żmudna robota blacharska wymagająca dziesiątek przymiarkek, cięć i spawów, ale efekt ma być tego wart: klasyczny wygląd na nowoczesnym, znacznie sztywniejszym podwoziu. Grzesiek przymierza też zawieszenie z 996 – bo jak mówi, auto z tysiącem koni, które źle się prowadzi, nadaje się tylko na wystawę. Przy okazji zastanawia się też nad kolorem lakieru – musi być z palety Porsche, a co dokładnie wybierze, na razie zostawia w tajemnicy.

Przemek wraca na hamownię, by ustalić, co odbiera moc silnikowi z Fiata Bravo. Przy pomocy dymiarki szybko wychodzi na jaw, że układ dolotowy ma nieszczelności w kilku miejscach – dym wydobywa się między innymi z okolic intercoolera. Jedno z przewodów okazuje się po prostu urwane i prowizoryczne zaklejone – robota na skróty, która przez lata skutecznie maskowała problem. Kiedy usterki zostają namierzone, Przemek zabiera się za naprawy i sprawdza, czy silnik po uszczelnieniu układu da z siebie tyle, ile powinien. A potem czeka go kolejne wyzwanie – próba przymierzenia jednostki napędowej z Bravo do ciasnej komory X1/9.