W tym odcinku Marta odwiedza Poznań, a w nim Monikę, która prowadzi własne studio treningowe. Otworzyła je dwa lata temu po ponad dekadzie pracy jako trenerka w sieciowych siłowniach. Jej droga zaczęła się od osobistej przemiany. Kiedyś sama przyszła na siłownię, żeby schudnąć, a z czasem odkryła w tym pasję i postanowiła pomagać innym przejść podobną drogę. Dziś pracuje nawet po 13 godzin dziennie, większość treningów prowadzi sama, a mimo ogromnego zaangażowania studio wciąż nie przynosi stabilnych dochodów.
Monika zainwestowała w biznes ponad 150 tysięcy złotych i wciąż dokłada do jego utrzymania, nie mając pełnej kontroli nad finansami. Nie potrafi delegować zadań trenerom ani zatrzymać klientów na dłużej, praca całkowicie zdominowała jej życie. Zaniedbała siebie i rodzinę, z mężem widuje się głównie rano i późnym wieczorem, a córka martwi się o jej zdrowie i zmęczenie. Jeśli sytuacja się nie zmieni, Monika będzie zmuszona zmniejszyć studio, co byłoby dla niej ogromnym ciosem.
Marta będzie musiała wskoczyć w sportowe ubrania i razem z Moniką zmierzyć się z jej problemami, bo w końcu każdy Babski Biznes w tym programie musi znaleźć drogę do zmiany.