Angelus

Wszystko zaczęło się od strasznej przepowiedni starego mistrza. Przekazał on swojemu następcy Teofilowi (Jan Siodlaczek), że w Ziemię uderzy śmiercionośny promień z Saturna. W 1953 roku okultyści zauważyli, że wróżba zaczęła się wypełniać: nad światem przetoczyła się II wojna światowa, pojawiały się też bestie w ludzkiej skórze - Hitler i Stalin. Stare księgi dawały jednak nadzieję. Trzeba było znaleźć "przeczystego młodzieńca" Angelusa, który ściągnie na siebie feralny promień i uratuje ludzkość.