Wyniki wyszukiwania: "Tag: kuchenne rewolucje online"

Kuchenne rewolucje (35 odcinków)

Kuchenne rewolucje, sezon 7, odcinek 14

Kuchenne rewolucje

Odcinek 14, Sezon 7
W stolicy Wielkopolski, nieopodal centrum, mieści się przytulna knajpka Bazylia i Oregano. Właścicielem restauracji od ponad roku jest pan Jacek, który w gastronomii przepracował kilkanaście lat. Niestety nigdy nie zarządzał ludźmi i interesem, a to nie wychodzi mu wcale. Wziął kredyt, potem drugi, trzeci, a spłacać nie ma z czego, bo do Bazylii nie przychodzi nikt. Żeby odmienić swoją beznadziejną sytuację, Jacek codziennie wprowadza jakieś zmiany, które podsuwają mu przyjaciele, znajomi, ale także obcy. Niestety nie są to pomysły trafione, a właściciel pogrąża się w coraz większym smutku i ciągle chodzi ze spuszczoną głową. Uśmiech na jego twarzy może odnaleźć tylko Magdy Gessler. Tylko czy błądzący jak dziecko we mgle Jacek będzie umiał skorzystać z porad znanej restauratorki?
Kuchenne rewolucje, sezon 7, odcinek 13

Kuchenne rewolucje

Odcinek 13, Sezon 7
Jakub gastronomią zajmuje się od kilkunastu lat. Pracował jako kelner,kucharz, a nawet menadżer restauracji. A gdy trzy lata temu nadarzyła się okazja, w końcu otworzył coś swojego. Wynajął lokal po greckiej restauracji na elbląskiej starówce, który nazwał Viki Lektiko. Pozostawił wystrój grecki, jednak z karty wyrzucił prawie wszystkie wcześniejsze dania, bo ich nie znał. Interes zaczął się kręcić. Niestety, na krótko. Idealna lokalizacja i nowe potrawy nie przyciągnęły zbyt wielu gości. Coraz częściej natomiast pojawiały się skargi na obsługę i niesmaczne potrawy. I tak trwa do dziś, a Jakub nie wie, jak zmobilizować swoich pracowników do odmiany sytuacji. Dlatego o pomoc poprosił Magdę Gessler. Tym razem znana restauratorka przeprowadzi generalne porządki w kuchni, w karcie, a także… wśród ludzi!
Kuchenne rewolucje, sezon 7, odcinek 9

Kuchenne rewolucje

Odcinek 9, Sezon 7
W Jaśle, na Podkarpaciu, Kasia i Grzegorz postanowili otworzyć hotel. Przygotowując się do tej inwestycji dowiedzieli się, że przytulne pokoje to nie wszystko - muszą mieć również smaczną kuchnię. I tak, choć wcześniej nie było tego w planach, młoda para otworzyła również restaurację, dla której wybrali nazwę "Perła". Choć do hotelu goście zaglądają często, to do "Perły" nie zagląda prawie nikt. A jeśli już ktoś przez przypadek zajrzy, to później nigdy nie wraca. W tym miejscu smacznie jeść nie dają. Przekona się o tym również Magda Gessler. Znana restauratorka tym razem w kuchni spotka potwora, w mieście poszuka lokalnych smaków i gościnnie trochę... podmucha, tak by "Perła" w końcu zaczęła tętnić życiem.
rozwiń więcej